VK9LA personal blog by SQ8X & SQ9DIE
  • Warszawa

    Posted on kwiecień 9th, 2009 · 10:42 UTC SQ8X 1 comment

    Warszawa. Naprawdę dziwnie tu być znów po 3 tygodniach, które wydają się być na razie mglistym obrazem natłoku wrażeń i refleksji. Ciągle mam wrażenie, ze wyjechałem z Polski nie 3 tygodnie, a 5 dni temu! Wczorajszy dzień powrotu był bardzo nerwowy. Mieliśmy kłopoty na Heathrow. W skutek błędnej informacji na lotnisku spóźniliśmy się na nasz lot, przez co byliśmy zmuszeni kupić bilety na inny lot do Polski. A ceny były zawrotne (Święta…). Na koncie spora kwota na minusie a to dopiero początek miesiąca ujjj… :(

    Póki co, jak ktoś mnie określił na clusterze - “żółtodziób z Bieszczadów” - próbuje ochłonąć i uporządkować wspominania i stawiać wnioski. Te na gorąco, to przede wszystkim konstruktywna samokrytyka. Owszem, praca na cw była niesamowita, ale przede mną jeszcze wiele nauki.

    Staram się czytać wszystkie komentarze. Również komentarze osób, które bardzo krytykowały moją pracę na cw. To bardzo dobre uwagi, ale zdaję sobie sprawę, że nie powinienem popadać w paranoję braku umiejętności pracy na telegrafii. Łatwo jest oceniać nie mając świadomości co działo się w danej chwili “po drugiej stronie pileupu”. Owszem, można to sobie jakoś wyobrazić. Ale proszę mi wierzyć - takie wyobrażenia bardzo często mają się nijak do tego, co dzieje się w rzeczywistości na paśmie po drugiej stronie. Ponadto jak australijski bumerang pojawia się retoryczne pytanie: czy cluster, czy też inne środki przekazu tego typu, są tak naprawdę wymiernym, opiniotwórczym źródłem informacji o krótkofalarstwie? Od samego początku istnienia tego typu narzędzi mam poważne wątpliwości…

    Uważam, że dobrze poradziłem sobie z wrzuceniem na głęboką wodę. Nigdy przed wyprawą nie startowałem w zawodach cw, ani nie brałem udziału w innych ekspedycjach. Z dnia na dzień musiałem nauczyć się tego w przyspieszonym tempie, a podczas pracy na pasmach byłem zdany tylko na siebie. To była niesamowita dawka motywacji do rozwijania umiejętności, bycia konsekwentnym w planowaniu dalszych przedsięwzięć. Cieszę się, że części z Was udało się sprawić frajdę nie tylko tym blogiem, ale przede wszystkim łącznościami. TO JEST DLA MNIE NAJWAŻNIEJSZE.

    Stachu SQ8X
    aka “żółtodziub z Bieszczdów” ;-)

    P.S. Właśnie ktoś przekonał mnie do spisania szerszej relacji z VK9LA. Na pewno jej tutaj nie zabraknie, ale zajmie to chwilkę…

    P.S. II Bill VK4FW zadecydował, że online log nie będzie juz dostępny online. Jeśli masz jakiekolwiek zapytania dot. łączności, prześlij zapytania bezpośrednio do niego.

     

    One response to “Warszawa”

    1. Hi Stan,

      Nice to hear that you finally came back home safely, with some adventures till the end !
      Do not worry, clusters are full of information, sometimes useful, often not. You don’t have to consider those comments personnally. You know, just one more frustrated guy, HI!
      Thanks for the pleasure you and the entire team gave to thousands of us while being there. Hope you’ll have this opportunity again (and so I wish for me one day !).
      But most of all, take a big rest and CU soon on the air !
      73
      Ronan, F8AFC

      PS : Great idea to make a long article about this journey !

Any unauthorised use of our text, photos and information without our permission prohibited!

Designed by

sq8x stan