VK9LA Lord Howe Island DXpedition 2009
VK9LA personal blog by SQ8X & SQ9DIE-
Online log już wkótce
Posted on marzec 24th, 2009 · 19:52 UTC 3 commentsCześć. Wspaniały poranek na LHI. Właśnie wyruszam do dugiego obzu z Piotrem SQ9DIE, Kasią, Maddaleną i Tonm IZ3ESV ay skonfigurować pozostałe laptopy do do pracy na cw. Planuję uruchomić online log dzisiaj wieczorem naszego czasu będzie dostępny na ficjalnej witrynie VK9LA. Update już wkrótce.
-
Low bands już pracują, 20 już gotowe na jutro
Posted on marzec 24th, 2009 · 12:25 UTC 1 comment
Garść najświeższych wieści z Lord Howe. Bill VK4FW, Bob N2OO i Chris VK3QB już rozpoczęli pracę na 80/30m cw. Vicky SV2KBS świetnie radziła sobie na 20m SSB rozpracowująć pile-upy z JA’s i trochę z EU. Będą nadal kontynuowali pracę aż do jutra. Tony IZ3ESV oraz ja - Stachu SQ8X udajemy się jutro z samego rana do drugiego obozu skonfigurować resztę laptów do pracy na cw/ssb (około 19-20.00 z 24 marca). nasza druga stacja na 20m jest już gotowa do pracy na SSB/RTTY ni rozpocznie pracę wraz ze wschodem słońca. W międzyczasie pozostała częśc ekipy będzie jutro kończyła montaż pozostałych anten. Póki co, dzisiejszej nocy reszta cieszy się widokiem południowegonieba, które po prostu powoduje opad szczęki! Droga Mleczna po prostu przyćmiewa siłą blaku tą widzianą w Europie. Nie wzpominając już o tak egzotycznych widokach jak Krzyż Południa, czy też Obłogi Magellana… -
Witamy na wyspie Lord Howe!
Posted on marzec 24th, 2009 · 6:29 UTC 1 commentPo 2 godzinach lotu z Sydney , na horyzoncie nagle wyłonił się Mount Gower - najwyższy szczyt Lord Howe Island. Od razu po wyjściu z samolotu odczuliśmy uderzenie wilgoci, wysokiej temperatury i przede wszystkim przepięknego zapachu kwiatów i igliwia tutejszych sosen nazywanych Norfolk pines. Tuż przed naszym przylotem spadł lekki deszcz, ale pogoda zapowiada się wyśmienicie.
Nie wiem jak opisać wyspę w kilku słowach, gdy natłok wrażeń jest tak wielki. WSZYSTKO jest inne, poczynając od koloru nieba, zieleni, wody, drewna. Może spróbuje tak: wyobraźcie sobie paletę barw przyrody i pomnóżcie intensywność barw dwa razy, a czystość powietrza i wody Pacyfiku - 3 razy. A woda w morzu ma temperaturę 25°C… Wszyscy, którzy są tutaj pierwszy raz, nie mogą się pozbyć zachwytów i ciągłego uśmiechu na twarzy…
Na miejscu zostaliśmy przywitani przez Billa VK4FW oraz rdzennego mieszkańca Lord Howe - VK9FLHI. Jesteśmy ulokowani w 2 obozach oddalonych od siebie o kilkaset metrów. Rozpoczęliśmy stawianie pierwszych masztów i anten tak, aby przynajmniej jeszcze dzisiaj rozpocząć pracę przynajmniej na 2-3 pasmach. Postaram się wkrótce przekazać nasz podział pracy na pasmach. Poniżej pierwsze zdjęcia z Lord Howe.
Jeśli tylko czas pozwoli, jeszcze dzisiaj spróbuję zamieścić kolejny update…73 i do usłyszenia wkrótce na pasmach!
Stachu SQ8X -
Sydney!
Posted on marzec 23rd, 2009 · 6:28 UTC 2 commentsPo 48 godzinach dość skomplikowanych kłopotów z połączeniami lotniczymi dotarliśmy do Sydney!a Nasz lot z Heathrow opóźniony o 3 godziny spowodował serię następnych poślizgów. W Singapurze cały samolot nie zdążył na następne połączenie do Perth, Sydney, Brisbarne. Część pasażerów musiała nocować w hotelu na lotnisku czekając na następne połączenie. My na szczęście zostaliśmy wsadzeni do samolotu do Melbourne, gdzie po prawie 10 godz. lotu CUDEM złapaliśmy połączenie do Sydney. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło; nasz “jet lag” trochę się przesunął i jakoś wytrzymujemy zmianę czasu. W Sydney +27 stopni i BARDZO wilgotno. W naszym hotelu spotkaliśmy już część ekipy: Tonego IZ3ESV z Maddalena, Chrisa VK3QB, San’a K5YY i zaraz udajemy się na kolację. Jutro o 11:50 lokalnego czasu wylot na Lord Howe!
Pierwsze zdjęcia z Londonu, naszego lotu oraz pierwszego spotkania w hotelu Ibis w Sydney
-
Opóźnienie…
Posted on marzec 21st, 2009 · 22:52 UTC No commentsWitajcie,
Jesteśmy cały czas na Heathrow, z powodu technicznych problemów naszego samolotu (’PA problems’ hehe). Mamy nadzieję, że te opóźnienie nie spowoduje dłuższego postoju w Singapurze, ponieważ możemy nie zdążyć na samolot, na który mamy się przesiąść na lot do Syndey.
Niemniej mamy się dobrze, chociaż siedzimy na ziemi już 1:30 i powoli można by się przespać, a wszystkie siedzenia są zajęte.
Powiadomimy was jak tylko będziemy online, miejmy nadzieję, że będzie to już w Singapurze. W przeciwnym razie obserwujcie nas na Twiterze.
Stan, Pete, Kasia & Vicky
Any unauthorised use of our text, photos and information without our permission prohibited!


