-
Nasza podróż
Nawet największa podróż zaczyna się od małego kroku - mówi chińskie przysłowie. Nawet największe dx-ekspedycje zaczynają się od pierwszej łączności, najczęściej w domowym zaciszu. Tą pierwszą łączność pamiętasz już na całe życie.
Wraz z Piotrem SQ9DIE postanowiliśmy, że chcemy jeszcze raz doświadczyć tego niesamowitego uczucia, ale tym razem z innej perspektywy - biorąc udział w ekspedycji VK9LA na pacyficznej wyspie Lord Howe.
Jednym z innych powodów, dla których zdecydowaliśmy się dołączyć do zespołu, była inicjatywa organizatorów ODGX, którzy ogłaszając nabór uczestników, kładli nacisk, aby w wyprawie wzięli również udział ekspedycyjni nowicjusze. Pragną bowiem, aby tradycja związana z krótkofalarstwem i ekspedycjami trwała i się rozwijała. Jednocześnie, mimo, że Lord Howe nadal znajduje się na liście Most Wanted DXCC, nie plasuje się na czołowych jej miejscach. Tym samym nie będziemy od razu wrzuceni na głęboką wodę, a zawsze będziemy mogli liczyć na asystę bardziej doświadczonych operatorów. Czy trzeba prosić o lepszą zachętę?
Celem tego blogu jest podjęcie próby bezpośredniego dzielenia się przeżyciami na wyspie podczas ekspedycji. Będziemy publikować nasze spostrzeżenia, zdjęcia, wnioski. Nie tylko dotyczące krótkofalarstwa. To przecież chyba najbardziej interdyscyplinarne hobby na świecie :-)
Chcemy, aby nasz wyjazd zachęcił innych do podobnych przedsięwzięć aby krótkofalarstwo, telegrafia i Ham Spirit trwały nadal. Nasza witryna nie ma aspiracji bycia oficjalną witryną ekspedycji. W przypadku najważniejszych, organizacyjnych spraw, będziemy odsyłać Was do oficjalnej strony VK9LA.
Podczas VK9LA spróbujemy swoich sił robiąc łączności w pile-upach jakich jeszcze nie słyszeliśmy. Prosimy zatem o wyrozumiałość, jeśli na początku omsknie się ręka na kluczu, zadrży głos albo niedosłyszymy znaku za pierwszym razem :-)
Decyzja o wyjeździe na Lord Howe była krótka i szybka, ale okupiona dużym nakładem pracy, zarówno zawodowej (koszty...), jak i przygotowań (np. Morse Runner prawie każdego dnia przez 3 miesiące...). Każdy z nas teraz czuje, że ten wyjazd będzie niemal terapią. Zresetowaniem zmęczonego mechanizmu, który wymaga przeglądu technicznego: fizycznie i psychicznie.
Wasze komentarze będą dla nas bardzo pomocne. Zawsze wychodzimy z założenia, że konstruktywna krytyka jest podstawą samodoskonalenia i wyciągania dobrych wniosków.
I ciekawe, ilu znajomych uda się usłyszeć z tak daleka?... Oby jak najwięcej!
Stachu SQ8X
Any unauthorised use of our text, photos and information without our permission prohibited!


